Czekolada i bakalie - skarby młodej mamy
Podobno podczas porodu spala się kilka tysięcy kalorii, a wysiłek porównywany jest do udziału w maratonie. Kiedy rodziłam nieszczególnie dopisywał mi apetyt, ale znalazłam siłę, by wyartykułować jedno życzenie: czekolada. Wzmożona potrzeba spożywania czekolady i bakalii towarzyszy mi do dzisiaj. Ponieważ wychodzę z założenia, że organizmu warto słuchać, zaczęłam pogłębiać swoją wiedzę na temat kakao, orzechów i suszonych owoców, by zrozumieć czego organizm się domaga.
Moim zdaniem czekolada, podobnie jak orzechy i suszone owoce, powinna znaleźć się w torbie przygotowanej do szpitala i na codziennej liście zakupów młodych mam.
Naukowcy szwajcarscy oraz australijscy, na czele z Matthew Pase ze Swinburne University of Technology, ustalili co następuje: spożywanie 40 g czekolady dziennie wpływa pozytywnie na nastrój, kojąc nerwy i chroniąc przed stresem - ostatnim, czego młodym matkom potrzeba. To wszystko zasługa zawartych w czekoladzie polifenoli. Jest tylko jeden warunek - powinna być to gorzka czekolada, czyli zawierająca minimum 70 procent kakao. Warto też wybierać tę bez dodatku syropu glukozowo-fruktozowego.
Gorzka czekolada posiada szereg właściwości, które czynią ją prawdziwym skarbem, nie tylko kobiet w ciąży i połogu. Dla nich jednak może okazać się szczególnie cenna.
Duża zawartość miazgi kakaowej sprawia, że poziom insuliny nie podnosi się dramatycznie, natomiast wydziela się serotonina, zwana "hormonem szczęścia". Czyż nie stanowi z oksytocyną - "hormonem miłości" zgranego duetu?
Czekolada zawiera magnez, który wpływa korzystnie na funkcjonowanie układu nerwowego i łagodzi stres. Jest również bogata w fosfor, cynk, potas, wapń oraz żelazo.
Znajdziemy w niej także kofeinę, jednak nie stanowi to problemu. Taka jej ilość może dodać energii, nie szkodząc w żaden sposób. Owszem, kofeina w nadmiarze nie jest idealnym rozwiązaniem dla zmęczonej mamy, ale nie musi być całkowicie wyeliminowana.
Gorzka czekolada to zatem coś więcej niż przysmak. A bakalie? To także skarby. Orzechy na przykład dostarczają cennych makro i mikroelementów. Znajdziemy w nich DHA (kwasy omega-3), ważne dla rozwoju komórek mózgowych i układu nerwowego dziecka. Ponadto w orzechach nie brakuje kwasu foliowego, z którego nie warto rezygnować zaraz po porodzie. Podobnie jak czekolada, orzechy są źródłem magnezu, cynku, potasu, żelaza, fosforu oraz witamin z grupy B.
Nie mniej cenne są suszone owoce. Figi, morele, rodzynki i śliwki wpływają na układ trawienny, przeciwdziałając zaparciom. Zaparcia to częsty problem w ciąży i w połogu - zwłaszcza w pierwszych dobach po porodzie.
Szczególnie godne polecenia są figi, które odtruwają organizm, a przez zawartość cynku wspomagają funkcjonowanie układu hormonalnego. Ponadto zawierają sporo wapnia, magnezu i żelaza.
Rodzynki mają właściwości delikatnie przeczyszczające - dzięki zawartemu w nich błonnikowi. Znajdziemy w nich także magnez, potas, cynk, żelazo, witaminy C, E oraz z grupy B.
Suszone śliwki znane są ze swoich właściwości przeczyszczających. Nie wszyscy jednak wiedzą, że są one bogate w witaminy, fosfor, wapń, magnez i żelazo, co czyni je idealną przekąską dla osób z niedokrwistością.
Warto zwrócić uwagę także na suszone morele. Podobnie jak suszone śliwki polecane są zwłaszcza młodym mamom, u których stwierdzono niedokrwistość. Owoce te pomagają także pozbyć się nadmiaru zgromadzonej w organizmie wody i regulują ciśnienie. Przed spożyciem warto suszone morele opłukać, by pozbyć się używanego przy ich suszeniu dwutlenku siarki, będącego silnym alergenem.
Skoro mowa o alergenach...Kakao i orzechy mogą wywołać alergię. Karmiąca piersią mama nie musi wykluczać ich ze swojego jadłospisu, ale sięganie po nie bez opamiętania to nieco ryzykowny pomysł - jak wiadomo, wszystko w nadmiarze szkodzi.
A propos diety matki karmiącej: coś takiego nie istnieje! Jeżeli położna czy pielęgniarka zobaczy na Waszym stoliku tabliczkę czekolady albo porcje bakalii i zwróci uwagę, że może to zaszkodzić dziecku - lepiej puścić to mimo uszu niż brać sobie do serca.
Reasumując, gorzka czekolada i bakalie to zdrowe i polecane młodym mamom przekąski. Wpływają dobrze na stan ciała i duszy. Spożywając je zapewniamy sobie i dzieciakom to, co najlepsze.
Komentarze
Prześlij komentarz